Antonina Tosiek, „Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet”
Życie na wsi nigdy nie było usłane różami. Ale dla kobiet los bywał szczególnie ciężki. Przez wieki uznawano, że ich głównym zadaniem jest wyjść za mąż i rodzić dzieci, nie zapominając rzecz jasna o pracy na polu i w gospodarstwie. Większość kończyła tylko parę klas szkoły podstawowej, o dalszej edukacji nie miały co marzyć. Nic dziwnego więc, że jeszcze w latach 30. XX wieku ponad 30% wiejskich kobiet było niepiśmiennych (wśród mężczyzn było to ponad 20%).
Kiedy zaczęto ogłaszać konkursy na pamiętniki chłopskie, większość stanowiły te napisane przez mężczyzn. Była to jednak też szansa dla mieszkanek wsi, aby zabrać głos, który wcześniej nie był słyszalny. Antonina Tosiek dociera do pamiętników kobiecych, wysyłanych na konkursy od lat 30. do 90. XX wieku i opowiada historie ich autorek. A przynajmniej te fragmenty, którymi chciały się podzielić.
Autorka snuje opowieść o kobietach walczących o swoją edukację, konsekwentnie dążących do celu, jak i tych zrezygnowanych, zmęczonych trudami codzienności i marzących tylko o tym, aby ich dzieci spotkał lepszy los. To historia o ciężkiej pracy mieszkanek wsi, towarzyszącym im często wstydzie i poczuciu bycia gorszą, ale też determinacji i nadziei na poprawę losu.
Książka wpisuje się w popularny od niedawna nurt historii kobiet, oferując świeżą perspektywę, w której pierwsze skrzypce grają relacje samych pamiętnikarek.
Dostępna jest w Czerwonaku i Koziegłowach.
Joanna Hajdrych
