Katarzyna Tubylewicz „Nie czekam na szklankę wody”
Katarzynę Tubylewicz poznaliśmy już jako autorkę reportaży o Szwecji, jak choćby „Samotny jak Szwed” czy „Moraliści”. Tym razem autorka skupia się na kobietach (nie tylko Szwedkach), które podjęły decyzję, by nigdy nie zostać matkami.
Żyjemy w czasach, w których z jednej strony non stop słyszymy o grożącej nam (Polakom i w ogóle Europejczykom) katastrofie demograficznej, z drugiej strony znane są też głosy nakłaniające do bezdzietności, a osoby do tego namawiające straszą z kolei katastrofą klimatyczną. W tym samym świecie żyją kobiety, które chcą rodzić dzieci jak i coraz więcej takich, które podejmują decyzję odwrotną. Co nimi kieruje? Czy boją się, że będą żałować tego, że nie zostały matkami? Czy odczuwają w życiu jakikolwiek brak? Z jakimi reakcjami się spotykają? O to Tubylewicz pytała same zainteresowane. W książce pojawiają się też ciekawe rozważania na temat tego, jak będzie wyglądał świat jeśli trend się utrzyma. Z góry zaznaczam – nie jest to lektura katastroficzna, to realne spojrzenie na sytuację, która ma miejsce – bez oceniania, moralizowania, nakłaniania kogokolwiek do czegokolwiek.
„Nie czekam na szklankę wody” pozwala lepiej zrozumieć kobiety. I specjalnie postawiłam kropkę- bez rozgraniczania kobiet na „dzietne” i „bezdzietne”, bo o wojnie jednych z drugimi również jest ta książka. Tak naprawdę bez względu na to, czy mamy dzieci czy nie – wystarczy po prostu z większa empatią i zrozumieniem umieć spojrzeć na drugą osobę. I do tego namawia autorka.
Książka dostępna w bibliotece w Owińskach.
Izabela Nowak
