Michał Śmielak „Wilcza chata”

Zimowe Bieszczady. Agata, przygotowując się do zawodów, odbywa trening biegowy  w okolicach Dwernika Kamienia. W pewnym momencie zostaje zaatakowana przez nieznajomego mężczyznę. Ciężko ranna i wyziębiona zostaje uratowana przez Piotra Wencla – znanego i cenionego autora kryminałów. Piotr zabiera dziewczynę  do swojego domu ukrytego w górach i tam pielęgnuję Agatę, obiecując zorganizować profesjonalną pomoc jak tylko pogoda na to pozwoli. Mijają dni, a bohaterka coraz bardziej ufa swojemu wybawcy. Właścicielka pensjonatu, w którym przed pechowym wyjściem mieszkała Agata, wszczyna alarm kiedy młoda kobieta nie wraca o umówionej porze na kolację. Prosi swojego partnera, który jest policjantem, o pomoc w poszukiwaniach. Obawia się, że to zniknięcie ma związek  z podobną sprawą sprzed kilku lat – wówczas w podobnych okolicznościach też zniknęła młoda turystka. Czy uda im się odnaleźć dziewczynę? Czy tytułowa Wilcza Chata okaże się dla Agaty ratunkiem czy jednak bardzo niebezpieczną pułapką? I czy fikcja zawsze jest tylko fikcją?

Michał Śmielak jak zwykle nie zawiódł. Góry, mroczny klimat małej miejscowości, pensjonaty skrywające niejedną tajemnicę. Czytając ma się nieodparte wrażenie, ze człowiek jest właśnie w samym centrum wydarzeń. Za to uwielbiam książki autora. Pomysł na fabułę ciekawy, choć nie ukrywam że domyśliłam się dość szybko, kto stoi za napaścią na główną bohaterkę. Niemniej jednak, wartka akcja no i przede wszystkim ten niepowtarzalny klimat czyni „wilczą Chatę” obowiązkową pozycją dla miłośników kryminałów.

Książka dostępna w Czerwonaku i Owińskach.

Izabela Nowak

Przejdź do treści