Soren Sveistrup „Zabawa w chowanego”
Ilekroć przechodziłam w bibliotece obok „Kasztanowego ludzika”, tyle razy zastanawiałam się, czy Soren Sveistrup napisze kolejną książkę. No i w końcu się doczekałam. Po kilku latach w ręce czytelników trafiła „Zabawa w chowanego” – drugi tom przygód Marka Hessa i Nai Thulin – duńskich śledczych, których poznaliśmy właśnie w „Kasztanowym ludziku”.
Brutalnie zostaje zamordowana kobieta i bardzo szybko okazuje się, ze sprawa łączy się z zabójstwem licealistki, do którego doszło kilka lat wcześniej. Sprawca stalkuje swoje ofiary, śledzi je, fotografuje w różnych sytuacjach, a na końcu zaczyna wyliczankę, która zwiastuje szybką śmierć. Trzydzieści lat wcześniej taka sama wyliczanka stała się początkiem koszmaru podczas szkolnej wycieczki, którą uczestnicy, wówczas będący dziećmi, zapamiętali na cale życie. Hess i Thulin zrobią wszystko, by poskładać elementy tej dziwnej i przerażającej układanki., szczególnie, że liczba ofiar szybko rośnie.
Na tak fenomenalny kryminał warto było czekać nawet kilka lat. Sveistrup wprowadza taką atmosferę na kartach swojej powieści, że staje się ona nie tylko „nieodkładalna”, ale też totalnie przenosząca czytelnika w historię, którą podążą. Mistrzostwo to jakby nic nie powiedzieć. Bierzcie w ciemno, ale najpierw „Kasztanowy ludzik”.
Książka dostępna w Czerwonaku, Koziegłowach i Owińskach.
Izabela Nowak
