Spotkanie autorskie z Tomaszem Raczkiem – już 5 czerwca w Koziegłowach!

🎬Wieczór z Tomasz Raczek – śmiech, kino i rejs ku marzeniom 🚢

5 czerwca w bibliotece w Koziegłowach, filii Gminnej Biblioteki Publicznej w Czerwonaku wydarzyło się coś absolutnie wyjątkowego! Sala była wypełniona po brzegi – i to nie tylko przez krzesła, ale też przez śmiech, emocje i niepowtarzalną atmosferę. A wszystko to za sprawą Tomasza Raczka – krytyka filmowego, gawędziarza doskonałego i człowieka, który potrafi opowiadać tak, że nawet Quentin Tarantino by nie przerywał 🎥✨
Spotkanie trwało aż 4 godziny – ale nikt nie miał ochoty wychodzić. Pan Tomasz wciągnął nas w wir opowieści pełnych zabawnych anegdot, inteligentnych obserwacji i niebanalnego poczucia humoru, które przypominało jazdę rollercoasterem przez świat kina, mediów i… rejsów wycieczkowcem 🛳️
Tak, dobrze czytacie – wiemy już, jak zdobyć pracę oficera rozrywkowego na statku pasażerskim! 💼⚓ Okręt, ocean, sztuka – i tylko paszport trzeba mieć aktualny 😅
Nasza dzielna prowadząca – bibliotekarka z sercem większym niż cały regał z nowościami – zadała kilka naprawdę świetnych pytań… na tyle, na ile pan Tomasz jej pozwolił – ale nie mamy mu tego za złe. W końcu trudno przerywać komuś, kto mówi tak ciekawie, że człowiek zapomina, jak się mruga 👀😉
I jeszcze jedno – zabrzmiało podczas tego wieczoru zdanie, które zostanie z nami na długo:
„Kiedy pojawia się szansa na spełnienie marzenia – nie można powiedzieć: ‘nie dzisiaj’.” 🌟💭 To był moment, w którym wszyscy przez sekundę przestali się śmiać i po prostu… zrozumieli ❤️
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami – i panu Tomaszowi, za to że sprawił, że czuliśmy się jak pasażerowie statku, który płynie przez najlepsze historie świata. A naszej niezłomnej bibliotekarce – za to, że z gracją przeszła przez ten wieczór z mikrofonem, który bardziej przypominał rekwizyt teatralny niż narzędzie pracy 🎭😄
I last but not least – ogromne podziękowania dla Joanny Urbaniak 📸, która jak ninja z aparatem uchwyciła wszystkie nasze miny, śmiechy, zamyślenia i chwile wzruszenia. Dzięki niej mamy dowód, że to wszystko naprawdę się wydarzyło… i że wyglądaliśmy całkiem nieźle! 😎😉
Przejdź do treści