Wojciech Chmielarz „Zbędni”
Zawsze z niecierpliwością czekam na nowe powieści autorstwa Wojciecha Chmielarza, choć po ubiegłorocznej „Za granicą” miałam poczucie, że autor stracił trochę pisarskiej kondycji. Z lekką obawą zatem sięgnęłam po „Zbędnych”, jednak dla mnie ta książka okazała się, kolokwialnie mówiąc, petardą!
Jan, pracownik pola namiotowego, śmiertelnie potrącił kobietę. Będąc pod wpływem alkoholu, w panice ukrywa zwłoki. Wyrzuty sumienia targają mężczyzną, wraz z upływem czasu, coraz mniej radzi sobie z sytuacją, w której się znalazł. W jego głowie prócz strachu przed konsekwencjami, pojawia się pytanie: kim była potracona dziewczyna oraz dlaczego nikt jej nie szuka? Tymczasem mimo jesiennej, paskudnej pogody, pewien Belg, Jules, cały czas mieszka w kamperze na polu namiotowym, co w Janie zaczyna wzbudzać coraz więcej podejrzeń. W tym samym czasie w Kowarach, aspirantka Maria Sulej prowadzi poszukiwania zaginionego dziecka- malutkiej Karoliny. Pewne tropy prowadzą do matki dziecka…
To jest Chmielarz, którego twórczość pokochałam dobrych kilka lat temu. Świetnie prowadzona narracja, wiele tropów, poszlak, historie wzajemnie się przeplatające- akcja, od której nie sposób się oderwać. Autor w mistrzowski sposób wodzi czytelnika za nos, nie odpuszczając aż do samego końca. Fantastyczna lektura, idealna dla każdego fana kryminałów/ thrillerów.
Książka dostępna we wszystkich naszych bibliotekach.
Izabela Nowak
